Nie masz na nic czasu? Zobacz, jak można to zmienić.

Brak czasu w dzisiejszym, zagonionym świecie, to zasadniczo nic nowego. Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że każdego dnia czeka na nas tyle obowiązków, iż aby je „ogarnąć” praktycznie nie powinniśmy kłaść się spać, tylko maksymalnie wykorzystać dobę. Więcej … w niektórych przypadkach 24 godziny to zdecydowanie zbyt mało!

Zastanówmy się przez chwilę, dlaczego tak się dzieje. Bierzemy na siebie zbyt dużo zadań w pracy. Przystępujemy do ogromnej ilości projektów po to, aby zmaksymalizować wysokość dochodów i zapewnić sobie oraz rodzinie wszystko, czego dusza zapragnie. Pracujemy w pracy i … w domu. Kończąc pracę w biurze lub innym miejscu bardzo często kończymy ją jedynie iluzorycznie. Wracając do domu i tak odbieramy telefony od klientów, bo przecież hołdujemy zasadzie „klient nasz pan”. Wykonujemy raporty jednocześnie jedząc obiad lub kolację. Jedną ręką działamy przy komputerze a drugą pomagamy w lekcjach naszym dzieciom.

Istnieją przypadki, wcale nie incydentalne, kiedy także po położeniu się do łóżka, bierzemy smartfona do ręki i odpisujemy na maile… Zasadniczo nie mamy nawet czasu na spokojny, regenerujący sen.

I tak działamy, jak swego rodzaju specyficzne „roboty” nakierowane na osiągnięcie jak najlepszych rezultatów.

Efekty takiego poziomu życia zauważane są stosunkowo późno i sygnalizowane przez nasze ciało i umysł, które przeciążone ponad miarę swoich możliwości w końcu odmawiają posłuszeństwa. Dopiero w chwili choroby zauważamy, że coś robiliśmy nie tak. A co więcej, uświadamiamy sobie, że przecież teraz, kiedy zachorowaliśmy i nie możemy już tak dużo pracować okazuje się, że tak naprawdę świat się nie skończył mimo, iż nie jesteśmy na najwyższych obrotach! Niestety – jest nieco za późno i zdążyliśmy już ponieść konsekwencje dotychczasowego trybu życia.

Pomyśl zatem z wyprzedzeniem, co można zrobić, aby choć w niewielkim stopniu zmienić tę sytuację i złapać nieco oddechu. Poniżej napiszę Ci, w jaki sposób sam organizuje sobie nieco niezbędnego, wolnego czasu…

  • mam świadomość konieczności zarabiania pieniędzy, jednak nie stawiam ich jako cel sam w sobie, dzięki czemu w żaden sposób nie jestem uzależniony od stanu posiadania
  • ograniczam ilość projektów, do których przystępuje w obszarze zawodowym – doby nie da się rozciągnąć!
  • nauczyłem się delegować mniej istotne obowiązki lub mniej ważne zadania współpracownikom, dzięki czemu mogę skupić się wyłącznie na tym, co faktycznie jest ważne
  • stosuje własny harmonogram dnia – sztywne godziny pracy, których pod żadnym pozorem nie przekraczam
  • wychodząc z pracy wszystkie kwestie z nią związane pozostawiam za sobą aż do kolejnego dnia. Praca w domu zabija nas wewnętrznie!
  • mam zasadę 15 minut w odniesieniu do maili + opcję „sprawdzam x 2” – pocztę sprawdzam o godzinie 9 rano i 20 wieczorem. Nie poświęcam na tę czynność nigdy więcej niż 15 minut każdorazowo
  • złota godzina – czyli czas, który jest zarezerwowany wyłącznie dla mnie. Każdego dnia o godzinie 20 – stej, przez godzinę spędzam czas wyłącznie ze sobą. Jest to czas przemyśleń, planowania, etc. W tym czasie, jeśli inne sprawy są już ustalone i nie wymagają „wewnętrznej” rozmowy, można też poświęcić te 60 minut na rozwój osobisty – czytanie książek tematycznych czy artykułów

Te kilka, prostych zasad pozwala na właściwe zarządzanie sobą w czasie. Odpuść przesadne zarabianie pieniędzy. Nie musisz mieć wszystkiego, co najdroższe, najnowsze czy najlepsze. Nie bierz na siebie zbytniej ilości obowiązków w pracy lub nie pozwalaj się niemi obciążać przez szefa. To, co mogą wykonać inni – Twoi koledzy czy koleżanki z pracy, bez utraty jakości projektu możesz, a w zasadzie musisz pozwolić im zrobić. Zyskasz czas na naprawdę istotne aspekty pracy. Nie pracuj więcej niż przewiduje Twoja umowa czy kontrakt. Sprawy zawodowe zostawiaj w biurze. Niech spokojnie czekają na kolejny dzień pracy. Nie rób z poczty internetowej swego rodzaju używki. W zupełności wystarczy, że sprawdzisz ją 2 razy dziennie i nie poświęcisz więcej niż 15 minut przy każdej sesji. Jeśli masz sporo wiadomości od klientów i zależy Ci na swojej reputacji, wybierz dobrze zoptymalizowane narzędzie do automatycznych odpowiedzi. Zadbaj o chwilę dla siebie. 60 minut – bez telefonu, komputera, partnera / partnerki, rodziny, dzieci, problemów, rachunków, etc. To czas, dzięki któremu możesz się rozwijać wewnętrznie lub ustalić szczegółowy plan działań na kolejny dzień. Dzięki temu spokojniej zaśniesz w nocy i Twój sen zadziała regenerująco.

Stosując się do tych kroków zyskasz 4-5 godzin, które możesz przeznaczyć na „przyjemności”, cokolwiek to dla Ciebie oznacza.

Pamiętaj, że każdy z nas ma kilka potencjałów, w tym również czasowych. Mamy określony czas na pełne życie zawodowe. Również ściśle określony czas na wykonywanie zadań każdego dnia. Czas mija bezpowrotnie. To jedyne aktywo, którego w żaden sposób nie będzie Ci dane odzyskać. Raz stracony jest nie do odrobienia!

Zapraszam Cię również do zapoznania się z wpisem blogowym Moniki i pobrania jej autorskiego projektu planowania tygodniowego! Z pewnością pozwoli Ci to na lepszą organizację czasu i zyskanie dodatkowych, wolnych minut a ponadto usystematyzuje Twoje działania i zmniejszy związany z „bałaganem” poziom stresu! Z wpisem Moniki zapoznasz się TUTAJ!

Pozdrawiam serdecznie!

Tomasz Ksobiak

Life Coaching | Motywacja

Manifest Zwycięzcy

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*