Dlaczego mi się nie chce…

Ile razy miałeś coś zrobić i zwyczajnie … Ci się nie chciało?

Jak często dopada Cię zwyczajne, ludzkie lenistwo, które dosłownie blokuje każdą inicjatywę?

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że „przegapiłeś” okazję na polepszenie swojego życia w dowolnym aspekcie, bo w sposób świadomy nie podjąłeś żadnych działań w wyniku braku chęci?

Każdy z nas ma prawo do „nic nie robienia”. Oczywiście pod warunkiem, że taki stan jest incydentalny i służy głównie do odpoczynku od codzienności. W chwili, kiedy permanentnie nic Ci się nie chce i przypadłość ta staje się chroniczna, wówczas może to zaważyć na całym Twoim życiu!

Umówiłeś się na randkę ze świetną dziewczyną, ale – w ustalonym dniu nie chce Ci się na nią pójść…

Szukasz lepszej pracy, ale – nie chce Ci się wertować ogłoszeń lub biegać na rozmowy kwalifikacyjne…

Chciałbyś zadbać o swoje zdrowie, polepszyć kondycję fizyczną i zmienić swoją sylwetkę, ale nie chce Ci się chodzić na siłownie, stosować diety, czy zwyczajnie zadać sobie trud codziennego spaceru…

Jak widzisz „nie chce mi się” jest jednym z najpoważniejszych problemów dzisiejszego świata. Warto zatem pomyśleć nad przyczynami takiego stanu rzeczy. Zatem, dlaczego mi się nie chce?

Obawa.

Bardzo często niechęć do czegokolwiek – poznania nowej osoby, zmiany pracy, wprowadzenia dowolnej zmiany w naszym życiu spowodowana jest obawą o to, czy damy sobie radę oraz – jaki będzie finalny efekt ewentualnie podjętych działań. Obawa przed nieznanym powoduje, że nie chce nam się podjąć wyzwania. Pamiętaj tylko, że znane powiedzenie głosi, iż wszystko, czego pragniesz znajduje się po drugiej stronie strachu! Może zatem warto podjąć działanie mimo obaw, niż usunąć się w cień z wymówką „nie chce mi się” na ustach…

Brak wiedzy.

Drugi czynnik, powodujący, że nam się „nie chce”. Jeśli w aktualnej pracy nie czujesz się doceniany, jesteś wynagradzany za wykonywane zadania mniej niż Twoi koledzy a szef nie liczy się z Twoim zdaniem, to dlaczego nie zmienisz tego stanu, zatrudniając się w bardziej „przyjaznym” miejscu? Z obawy przed tym, że długo możesz poszukiwać nowego zatrudnienia? W pewnym sensie. Niemniej w zdecydowanej większości przypadków, pracownicy w Polsce nie podnoszą swoich kwalifikacji zawodowych. Są jakby „przyspawani” do swojego miejsca pracy i zadań, które cyklicznie wykonują każdego dnia. Nie poszerzają horyzontów, nie zdobywają nowej wiedzy ani umiejętności. To w dzisiejszym, stale zmieniającym się świecie, gdzie rynek pracy jest niezmiernie dynamiczny, prosta droga do problemów. Chciałbyś być lepiej wynagradzany? Chciałbyś mieć więcej czasu wolnego lub pracować w dowolnym miejscu i w wybranym przez Ciebie czasie? Naucz się nowych rzeczy, nowych umiejętności. Zdobądź kwalifikacje, które Ci na to pozwolą. Co robisz zamiast tego? Mówisz: „nie chce mi się”. Przecież jestem zmęczony po 10 godzinach pracy. Gdzie tu czas na naukę?! Z drugiej strony nie chce Ci się szukać nowej, lepszej pracy lub np. założyć własną działalność gospodarczą, bo zwyczajnie nie masz wiedzy – wiedzy odnośnie nowego stanowiska pracy i zakresu obowiązków lub tego, w jaki sposób skutecznie prowadzić w Polsce działalność gospodarczą i do tego całkiem nieźle na tym zarabiać.

Brak czasu.

XXI wiek przyniósł nam wiele dobrodziejstw. Jeszcze nigdy na świecie nie było tak dobrze. Nigdy wcześniej nie mogliśmy cieszyć się takimi osiągnięciami w zakresie techniki, nauki czy informacji, jak jest to dziś. Jednak istnieje jeszcze druga strona tego medalu. Jest nią brak czasu. Nieustający wyścig szczurów, dbanie o odpowiedni i właściwy standard życia, schemat praca – dom, dom – praca, itp. Brak czasu na cokolwiek jest dziś niezmiernie poważnym problemem. Nie chce Ci się nic poza tym, co musisz i … na co starczy Ci czasu!

Czas jest najważniejszym aktywem w naszym życiu. Tak! Aktywem. Pieniądze możesz stracić i następnie ponownie je zarobić. Minionego czasu nikt Ci nie zwróci! Pamiętaj o tym i staraj się wygospodarować jak najwięcej wolnego czasu na rzeczy, które chcesz robić. Nie mów, nie chce mi się iść dziś z Tobą na spacer, bo spędziłem 12 godzin w pracy. Spróbuj nie brać aż tylu zadań czy zleceń na swoją głowę i zyskaj chwilę czasu na to, aby Ci się chciało!

Brak odpowiedniej organizacji.

Ściśle połączony z wcześniejszym punktem. Spróbuj w odpowiedni sposób zorganizować sobie czas i zarządzać sobą. Jeśli np. zarządzasz jakimś projektem zobacz ile może dać Ci delegowanie niektórych, mniej ważnych zadań innym. Przeanalizuj swoje obowiązki i zobacz, czy kolega z pracy nie może ich wykonać za Ciebie. Dzięki właściwej organizacji nie tylko zyskasz czas wolny, ale przede wszystkim zaoszczędzisz energię. W takim wypadku z pewnością będzie Ci się chcieć znacznie więcej niż dotychczas.

Brak planu – brak motywacji.

Ten punkt znalazł się na końcu naszej listy, ale tak naprawdę jest zasadniczo najważniejszy. Niezmiernie często nie chce nam się właśnie ze względu na to, że nie widzimy sensu. Nie mamy motywacji do działań. Nie mamy planu na życie, więc nie wiemy, co i w jaki sposób powinniśmy robić.

Życiowe cele, spisane na papierze, to plan. Zdecydowanie powinieneś go mieć. Mając cel, nabierasz motywację do działań, bo zwyczajnie widzisz oczyma wyobraźni, co chcesz w swoim życiu osiągnąć! Widząc siebie za 5 lat, zgodnie z ustalonym przez Ciebie planem masz potężną motywację do działań. Zdecydowanie rzadziej powiesz „nie chce mi się”wtedy, kiedy Twój wewnętrzny głos będzie namawiał Cię do działania w celu uzyskania konkretnego efektu. Pomyśl o tym. Wszystko, co do tej pory słyszałeś o wyznaczaniu celów i planowaniu jest najprawdziwszą prawdą!

Jeśli nie wiesz, jak zacząć, odsyłam Cię do wpisu mojej znajomej blogerki Moniki. Prowadzi blog pt. „Jak to ugryźć” i skutecznie motywuje do działań wielu swoich czytelników. Całkiem niedawno stworzyła prosty, ale niezmiernie ciekawy e-book, który krok po kroku pokaże Ci, w jaki sposób wyznaczyć cel w dowolnej dziedzinie Twojego życia!

E- book całkowicie za darmo możesz pobrać wchodząc na blog Moniki. Wystarczy, że klikniesz TUTAJ.

Pozdrawiam serdecznie!

Tomasz Ksobiak

Life Coaching | Motywacja

Manifest Zwycięzcy

4 Komentarze

  1. Musze się zgodzić z tym, że każdy z nas ma chwilę, że mu się nic nie chce. Nie ma motywacji nawet do wstania z łóżka. Jednak warto się zebrać, zaryzykować i podjąć działanie aby potem nie żałować, że się czegoś nie zrobiło :]

  2. Temat prokrastynacji, motywacji i tym podobnych rzeczy jest mi bliski. Chciałem odnieść się do ostatniego akapitu – o planie. Posiadanie go uważam za ważny czynnik w dążeniu do wyznaczonych celów. Warto by też było ten plan podzielić na cele długoterminowe, jak i te krótsze, których wykonanie zajmie nam mniej czasu. Co zaś się tyczy wymienionej przy tym motywacji to uważam ja za zbędny czynnik przy pokonaniu lenistwa. Na motywację można czekać wiecznie i może być ona wykorzystana odmiennie, do dalszej prokrastynacji. To co jest ważne to wyrobienie sobie nawyku samodyscypliny, która w drodze do sukcesu jest dużo bardziej potrzebna niż motywacja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*