Katharsis – droga do mentalnej wolności.

W dzisiejszym wpisie chciałbym uświadomić Wam, jak ważne w życiu każdego człowieka jest zachowanie właściwych proporcji pomiędzy sześcioma, najważniejszymi obszarami życia: pracą, zdrowiem, czasem wolnym, relacjami międzyludzkimi, rozwoje osobistym i finansami. Jakikolwiek dysonans w jednym z tych obszarów wywołuje natychmiastową reakcję łańcuchową w pozostałych pięciu, powodując wzrost napięcia i w efekcie – błędne koło!

Bardzo często zdarza się sytuacja, w której w wyniku różnych czynników zewnętrznych i okoliczności od nas niezależnych, zaczynamy być w sensie dosłownym zakładnikami naszego życia – w całości lub w jednym z wyżej wymienionych obszarów.

Mamy pracę, której nie lubimy, w której czujemy się wykorzystywani i nie czerpiemy z niej satysfakcji finansowej, jednak nie podejmujemy żadnych działań zmierzających do zmiany tej sytuacji w obawie o to, że np. nie będziemy w stanie przez jakiś czas zapewnić naszej rodzinie właściwego standardu życia, do którego zdążyła się już przyzwyczaić. Zatem jesteśmy zakładnikami życia w obszarze praca. Ale również w obszarze relacji międzyludzkich, gdyż to właśnie one (rodzina) determinują naszą bezczynność w aspekcie zawodowym.

Idąc dalej okazuje się, że przez taką sytuację czujemy się coraz bardziej zestresowani – robimy coś pod przymusem, bo tak trzeba, bo nie wypada inaczej, etc. Wówczas cierpi na tym nasze zdrowie, bo jak wiadomo stres, zwłaszcza chroniczny wydaje się być podstawą wielu, później występujących somatycznych objawów związanych z dysfunkcją naszego organizmu. Jeśli wszystko, co powyżej napisałem układa się właśnie według takiego schematu, to rzeczą oczywistą jest, że nie mamy najmniejszej ochoty doskonalić swojego wewnętrznego rozwoju a czas wolny… no cóż… praktycznie nie istnieje. Jest płaszczykiem iluzji i marnowaniem czasu przed telewizorem.

Kilka krótkich zdań pokazuje, że to właśnie jest współczesne niewolnictwo. Zniewala nas nasze własne życie i zasady społeczne, które błędnie przyjęliśmy w przeszłości jako własne. Wykonujemy wiele czynności mechanicznie, jak roboty, nie zastanawiając się nawet, czy jest to dla nas „dobre” czy też „złe”. Nie odważymy się być „pozytywnymi egoistami”, bo przecież musimy stale dostarczać „właściwych” warunków do życia wszystkim wkoło. Efekt? Jesteśmy zakładnikami życia i niewolnikami naszego umysłu!

Czy można jednak coś, cokolwiek zrobić w takiej sytuacji, aby w chwili śmierci nie żałować swojego życia, tego, co zrobiliśmy, a częściej tego, czego nie udało nam się zrobić dla … samego siebie? TAK! Można. Doszedłem do tego całkiem niedawno, kiedy przeżyłem autentyczne „katharsis” – mentalne oczyszczenie, będące wynikiem sytuacji, z którą przyszło mi się zmierzyć. Poza spędzeniem czasu w odosobnieniu, na łonie natury, pomocny był mi w „ZROZUMIENIU” wpis znajomej, prowadzącej bloga o podobnej tematyce, co mój – Moniki, autorki Jak to ugryźć.

Wpis możecie przeczytać TUTAJ i jest naprawdę wart, aby się z nim zapoznać w całości.

Działa na psychikę!

Żebyś nie musiał / musiała przechodzić „katharsis” i wychodzić z niewoli umysłu, zastosuj kilka prostych zasad, które „oszczędzą” Ci wielu niepotrzebnych problemów:

Przede wszystkim dbaj o siebie!

O tym nie możesz zapomnieć. Nie zbudujesz w swoim życiu niczego, nie osiągniesz sukcesu zawodowego ani harmonii jeśli nie postawisz na samego siebie. Odważ się być „pozytywnym egoistą” i w dążeniu do celu, zaspakajaniu potrzeb najbliższych i ciągłym wyścigu szczurów, nie zapomnij o sobie!

Rozmawiaj a nie tylko mów.

Brak dialogu w relacjach międzyludzkich jest jednym z podstawowych powodów nawarstwiania się problemów w życiu osobistym czy zawodowym. Błędnym jest myślenie, że jeśli dzielisz z kimś życie, to on lub ona wiedzą, że ich kochasz i nie musisz im tego mówić. Błędem jest również mówienie ale bez rozmawiania! Rozmowa to dialog. Mówienie jest monologiem. Unikaj monologów w życiu a wszystkie pojawiające się problemy rozwiązuj w zarodku dzięki szczerej rozmowie!

Unikaj toksycznych relacji.

Tych może być w życiu bardzo wiele i na różnych poziomach. Toksyczna może być miłość matki do syna, objawiająca się nadmiernym zainteresowaniem jego życiem czy chęcią permanentnej kontroli. Toksyczna może być miłość i związek z drugim człowiekiem. Zauważysz to szybko i równie szybko MUSISZ taką relację zakończyć! O toksycznych związkach pisałem na pierwotnej wersji mojego bloga. Możesz wrócić do tego wpisu jeśli chcesz głębiej zapoznać się z tematem oraz symptomami, wskazującymi, że Twoja relacja nie zmierza w dobrym kierunku. Wystarczy, że klikniesz w poniższy link i przeniesiesz się bezpośrednio do artykułu.

Toksyczny związek. Próba naprawy czy rozstanie…

Nie uszczęśliwiaj na siłę.

Czasami Twoje pojęcie o tym, co dla drugiej osoby jest dobre, czy prawidłowe, może być zniekształcone przez pryzmat Twoich własnych potrzeb. Niestety to, co jest korzystne dla Ciebie niekoniecznie musi spełniać tę samą rolę dla kogoś innego. Ponadto zastanów się, czy „czynienie dobra” nie jest spowodowane Twoim poczuciem niskiej wartości względem samego siebie. Jeśli tak jest, to będziesz uszczęśliwiał innych wbrew ich woli tylko po to, aby podbudować stosunek do własnej osoby. Akceptuj słowo „nie”.

Naucz się odejść – wyzwól się z sideł przeszłości.

To chyba najbardziej trudna zasada. Jeśli coś w Twoim życiu się kończy, bardzo ciężko jest się z tym faktem pogodzić. Zwłaszcza, jeśli Ty nie do końca chciałeś / chciałaś, aby tak się zdarzyło. Pamiętaj jednak o tym, że jeśli prawdziwie kochasz drugą osobę, to musisz zaakceptować jej wybór. Jeśli on / ona nie chce już dłużej dzielić z Tobą życia, zwyczajnie odejdź. Trwanie dłużej w relacji bez wzajemności to najgorsza z możliwych rzeczy. Finalnie skutkuje frustracją, problemami emocjonalnymi a w konsekwencji może doprowadzić Cię nad skraj przepaści.

Na koniec najważniejsze.

Nie ma sytuacji bez wyjścia. Nie istnieją problemy, których nie da się rozwiązać. Porażka nie kończy życia. Jest tylko lekcją. Wszystko ma swój początek i koniec wyłącznie … w Twojej głowie!

Pozdrawiam serdecznie!

Tomasz Ksobiak

Life Coaching | Motywacja

Manifest Zwycięzcy

 

 

 

3 Komentarze

  1. Fajny wpis. Daje dużo do myślenia. Apropo problemów to słyszałem takie powiedzenie. Problem który da się rozwiązać za pomocą pieniędzy to nie problem tylko koszt. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*